Sorry, mamy taki klimat

Trochę niedobrze, że zdanie przytoczone w tytule wpisu w tak przewrotny sposób „osławiło” akurat minister Bieńkowską. Po pierwsze, bo, mam wrażenie, że to bardzo mądra osoba. Niezwykle kompetentna i zdecydowana, a to rzadkość na tym szczeblu. Po drugie, bo to wypowiedź z krwi i kości. Żadnej fałszywej nuty, po prostu stwierdzenie faktu. Ostatecznie zaś, bo to hasło, którym można skwitować tysiące różnych wydarzeń, jakie mają miejsce w naszym kraju. Bynajmniej nie związanych z kolejnictwem.

Oto na przykład centralne władze Platformy Obywatelskiej wystawiają na pozycji numer jeden na lubelskiej liście do Parlamentu Europejskiego Michała Kamińskiego. Byłego spindoktora głównej partii konkurencyjnej, zwolennika Augusto Pinocheta i jednego z założycieli ZCHN. Skandal, wstyd, oszustwo? W żadnym razie. Taki mamy klimat, że zanikają podstawowe wartości jak honor i szacunek, w tym przypadku do wyborców. Ani to pierwsza tego typu sytuacja, ani nie ostatnia. A że trafiło na nasz region? U innych świeci słońce, a u nas dziś padał deszcz ze śniegiem.

Inny przypadek? Proszę bardzo. Kilka chwil wcześniej, ustępująca pani wojewoda stwierdza, że jej największym osiągnięciem było przestawienie urzędu z DOS (ang. Disk Operating System), czyli pierwszego systemu operacyjnego dla mikrokomputerów, który królował w latach 80. na Windows, czyli coś, na czym pracuje od dawna cały świat. W normalnych warunkach można by się spalić ze wstydu albo poddać powtórnej weryfikacji tytuły naukowe, które zdobyła rzeczona pani. Nie ma jednak twardych argumentów. Po prostu, jaki klimat, taka wojewoda. Co zresztą jest jeszcze bliższe prawdy, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że to właśnie kłopoty z nadmiernymi opadami śniegu pozwoliły ujawnić wielką niemoc tego namiestnika rządu.

Mało? Na największym rodzimym uniwersytecie rektor rozmawia z prorektorem poprzez prawników, obrzucają się wzajemnie błotem w lokalnych mediach, a zdaje się, że chodzi o parę groszy. Obrzydliwe? Ależ skąd! Sorry, mamy taki klimat, że w nauce więcej wieśniaków niż na prowincji. Jak widać, na klimat nie ma rady. Wprawdzie podobno w byłym ZSRR, podczas najważniejszych uroczystości państwowych, którym towarzyszyły parady wojska, rozganiano chmury samolotami, ale nawet jeśli to prawda, to i tak nas na to nie stać.

Cieszmy się więc tym, co mamy.

Get started

If you want to get a free consultation without any obligations, fill in the form below and we'll get in touch with you.